CSRD w Polsce - jak przygotować firmę do raportowania?

Najważniejsze zmiany w CSRD: terminy, progi, zakres firm, uproszczone standardy i dobrowolność ujawnień.

Napisano przez

Agnieszka Kucharska

Opublikowano

1 wrz 2026

Spis treści

Sprawozdawczość zrównoważonego rozwoju nie jest już dodatkiem do komunikacji marketingowej. Dla wielu spółek stała się obowiązkiem prawnym, który wymaga danych z finansów, HR, zakupów, compliance i zarządu. W tym tekście wyjaśniam, co oznacza CSRD, kogo obejmuje w Polsce, jakie informacje trzeba ujawnić i jak przygotować firmę, żeby raport przeszedł przez atestację bez nerwowego gaszenia pożarów.

Co trzeba wiedzieć, zanim firma zacznie raportować

  • Raport obejmuje nie tylko środowisko, ale też sprawy społeczne, ład korporacyjny i wpływ na łańcuch wartości.
  • W Polsce część spółek już raportuje, a kolejne grupy objęto odroczeniem lub czasowym uproszczeniem obowiązków.
  • Najważniejszym filtrem jest podwójna istotność, a nie sam katalog wskaźników ESG.
  • Raport trzeba oprzeć na standardach ESRS i przygotować tak, by dało się go zweryfikować.
  • Przygotowanie powinno zacząć się od danych, definicji i odpowiedzialności, a nie od finalnego PDF-a.

CSRD zmienia raport roczny w narzędzie oceny ryzyka

Najprościej mówiąc, chodzi o to, aby dane o zrównoważonym rozwoju miały podobny ciężar jak dane finansowe. Nie wystarczy już ogólne stwierdzenie, że firma „działa odpowiedzialnie”. Trzeba pokazać, jakie ma emisje, jak zarządza pracownikami, jakie ryzyka widzi w łańcuchu dostaw i jakie ma cele na kolejne lata.

W praktyce to oznacza przesunięcie ciężaru z narracji na dowód. Podwójna istotność wymaga spojrzenia w dwóch kierunkach jednocześnie: jak działalność firmy wpływa na ludzi i środowisko oraz jak kwestie środowiskowe i społeczne wpływają na samą firmę, jej wynik, finansowanie i pozycję rynkową. To właśnie dlatego raport nie może być tylko estetyczną broszurą.

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która najczęściej zaskakuje zarządy, byłaby to skala współzależności. Informacja o energii zaczyna nagle zależeć od zakupów, logistyki i produkcji. Dane o pracownikach wymagają spójności z kadrami i BHP. A odpowiedzi na pytania o polityki i cele muszą być zgodne z tym, co firma naprawdę wdrożyła, a nie z tym, co dobrze brzmi w prezentacji. To prowadzi do pytania, kogo dokładnie obejmują te obowiązki.

Schemat analizy podwójnej istotności (csrd) pokazuje łańcuch wartości firmy: od dostawców surowców po odbiorców końcowych, uwzględniając działania podstawowe i pomocnicze.

Kogo obejmują obowiązki i jak wygląda harmonogram w Polsce

Zakres nie jest jednakowy dla wszystkich spółek. W polskiej praktyce trzeba patrzeć jednocześnie na status jednostki, wielkość grupy, rok obrotowy i krajowe przepisy wdrażające uproszczenia. Dla części podmiotów obowiązek już działa, dla innych został przesunięty, a część może skorzystać z czasowego zwolnienia za lata 2025 i 2026, jeśli nie przekracza określonych limitów.

Grupa podmiotów Co to oznacza w 2026 roku Praktyczny wniosek
Największe jednostki zainteresowania publicznego, które raportowały jako pierwsze Obowiązek objął już raport za rok obrotowy 2024, publikowany w 2025 roku Te firmy powinny dziś dopracowywać jakość danych, a nie dopiero budować proces od zera
Pozostałe duże jednostki i część grup kapitałowych Terminy pierwszego raportowania zostały odroczone o 2 lata Nie wolno opierać się na starym kalendarzu, bo znaczenie ma aktualny rok obrotowy i krajowe wdrożenie
Jednostki, które nie przekraczają 1000 pracowników albo 1,9 mld zł przychodów netto ze sprzedaży W Polsce mogą skorzystać z ustawowej opcji niestosowania obowiązków za lata 2025 i 2026 Trzeba formalnie sprawdzić, czy jednostka spełnia warunki i czy zarząd podejmie decyzję o skorzystaniu z opcji
Spółki notowane i grupy kapitałowe Status giełdowy nie wystarcza do oceny obowiązku Liczy się też wielkość, konsolidacja i to, czy raport powstaje na poziomie jednostki czy całej grupy

Ja zawsze zaczynam od trzech pytań: czy jednostka jest w pierwszej fali, czy działa w grupie kapitałowej i czy rzeczywiście przekracza progi, które przesądzają o obowiązku. Dopiero potem ma sens rozmowa o harmonogramie i zakresie danych. Gdy status jest jasny, trzeba przejść do tego, co dokładnie ma znaleźć się w raporcie.

Jakie dane trzeba ujawnić w raporcie

Raport nie polega na wypisaniu wszystkiego, co da się zebrać. Najpierw firma wybiera kwestie istotne, a potem pokazuje polityki, cele, działania i wskaźniki, które pozwalają ocenić rzeczywisty wpływ działalności. W praktyce chodzi o dane, które można obronić przed audytorem, inwestorem i kontrahentem.

ESRS to europejskie standardy, które porządkują tę strukturę. Dzięki nim raport ma być porównywalny, czytelny i możliwy do sprawdzenia. Sam fakt, że firma coś mierzy, nie wystarczy. Musi jeszcze umieć wyjaśnić metodologię, zakres konsolidacji, źródła danych i ewentualne szacunki.

Obszar Przykładowe informacje Dlaczego to ważne
Środowisko emisje, energia, woda, odpady, klimat, bioróżnorodność pokazuje wpływ firmy na środowisko i koszty transformacji
Sprawy społeczne pracownicy, BHP, rotacja, różnorodność, prawa człowieka, relacje z dostawcami ujawnia ryzyka kadrowe, operacyjne i reputacyjne
Ład korporacyjny nadzór zarządczy, etyka, antykorupcja, system kontroli, wynagrodzenia pozwala ocenić, czy dane są wiarygodne i kto za nie odpowiada
Łańcuch wartości dostawcy, podwykonawcy, logistyka, wpływ produktów i usług w wielu branżach to właśnie tam leży największe ryzyko i największa luka informacyjna
Cele i postęp plany redukcji emisji, kamienie milowe, postęp rok do roku pokazuje, czy firma ma strategię, czy tylko deklaracje

Atestacja oznacza niezależną weryfikację raportu przez biegłego rewidenta lub firmę audytorską. Na start jest to co do zasady ograniczona pewność, więc audytor nie „wierzy na słowo”, ale też nie bada raportu dokładnie tak jak sprawozdania finansowego. To ważne rozróżnienie, bo wiele spółek błędnie zakłada, że wystarczy ładny dokument i kilka wskaźników.

Warto też pamiętać o łańcuchu dostaw. Przez pierwsze lata stosowania standardów przewidziano okres przejściowy dla informacji z łańcucha wartości. Nie zwalnia to jednak firmy z obowiązku staranności. Jeżeli nie da się zebrać wszystkich danych, trzeba pokazać, jakie działania podjęto, dlaczego część informacji oparto na szacunkach i jak planuje się poprawić jakość danych w kolejnych cyklach. To naturalnie prowadzi do pytania, jak taki proces poukładać w praktyce.

Jak przygotować firmę do raportowania bez chaosu

W praktyce najlepiej działa podejście etapowe. Ja zaczynam od mapy danych, nie od szablonu raportu. Najpierw trzeba wiedzieć, kto ma dane, w jakim systemie one leżą, kto je zatwierdza i czy w ogóle da się je odtworzyć za cały rok.

  1. Wyznacz właściciela procesu po stronie zarządu i jedną osobę koordynującą po stronie operacyjnej.
  2. Spisz wszystkie źródła danych: finanse, HR, BHP, zakupy, produkcję, logistykę, compliance i obsługę kontraktów.
  3. Przeprowadź ocenę podwójnej istotności i odrzuć wskaźniki, które nie mają uzasadnienia w profilu firmy.
  4. Ustal definicje KPI, granice konsolidacji i metody obliczeń, żeby różne działy nie liczyły tego samego inaczej.
  5. Wciągnij do procesu dostawców i spółki zależne, bo bez tego łańcuch wartości będzie pusty albo przypadkowy.
  6. Zaplanuj atestację z wyprzedzeniem, bo najwięcej czasu nie zajmuje sama opinia audytora, tylko porządkowanie danych pod nią.

Najczęściej największą różnicę robi nie zakup nowego narzędzia, ale ustalenie prostych reguł: kto odpowiada za wskaźnik, skąd bierzemy dane źródłowe i co robimy, gdy pojawia się luka. Bez tego nawet dobry zespół będzie zbierał informacje w ostatniej chwili, a ostatnia chwila w raportowaniu ESG prawie zawsze kosztuje najwięcej nerwów.

Jeżeli firma działa w grupie kapitałowej, potrzebna jest jeszcze jedna decyzja: czy raport ma być przygotowany centralnie, czy częściowo przez spółki zależne. Wspólny model zwykle oszczędza czas, ale tylko wtedy, gdy wszystkie podmioty używają tych samych definicji i mają ten sam rytm zamknięcia danych. W przeciwnym razie centralizacja tworzy więcej pracy, niż oszczędza. To właśnie w takim miejscu pojawiają się najczęstsze błędy.

Najczęstsze błędy, które później kosztują najwięcej czasu

Najgorsze są błędy, które długo wyglądają jak drobne niedopatrzenia. Na etapie publikacji albo atestacji okazuje się, że brakuje dowodu, definicje są różne w zależności od działu, a część danych nie da się już odtworzyć. Wtedy nie pomaga ani dobry design raportu, ani mocny komunikat zarządu.

  • Traktowanie raportu jak materiału wizerunkowego zamiast dokumentu opartego na danych i procedurach.
  • Brak jednej metodologii dla całej grupy, przez co porównywalność wskaźników znika już na poziomie zbierania informacji.
  • Ignorowanie łańcucha dostaw, mimo że w wielu branżach to właśnie tam pojawia się najwięcej ryzyk i największa luka informacyjna.
  • Zbieranie danych zbyt późno, gdy część źródeł jest już zamknięta, a ślad audytowy trudny do odtworzenia.
  • Przerzucenie wszystkiego na księgowość, choć dane ESG zwykle siedzą w kilku różnych działach.
  • Zbyt wąska ocena istotności, ograniczona wyłącznie do emisji, bez spojrzenia na ludzi, zarządzanie i wpływ biznesu na otoczenie.

Najbardziej kosztowny błąd jest jednak mniej spektakularny: firma zakłada, że „jakoś to będzie”, bo ktoś kiedyś przygotuje raport na podstawie dostępnych plików. Taki model działa tylko wtedy, gdy skala jest mała. Przy większej spółce szybko kończy się poprawkami, opóźnieniami i niepotrzebnymi pytaniami od audytora. Dlatego warto zamknąć temat jeszcze zanim trafi do ostatniego cyklu zatwierdzania.

Co sprawdzić przed zamknięciem pierwszego cyklu raportowego

Jeśli miałbym wskazać krótką listę kontrolną, byłaby bardzo praktyczna. Po pierwsze, czy raport spójnie łączy się ze sprawozdaniem z działalności i nie zawiera sprzecznych liczb. Po drugie, czy każdemu wskaźnikowi można przypisać właściciela i źródło. Po trzecie, czy zarząd rozumie, które elementy są obowiązkowe, a które wynikają z własnej polityki firmy.

  • sprawdź spójność raportu z pozostałymi częściami sprawozdania rocznego;
  • upewnij się, że definicje danych są identyczne w całej grupie;
  • zostaw ślad, skąd pochodzą dane i kto je zatwierdził;
  • zweryfikuj, czy firma prawidłowo oceniła zakres obowiązku i możliwe zwolnienia;
  • śledź zmiany europejskich standardów, bo w 2026 roku Komisja przyjęła już ich uproszczoną wersję.

W mojej ocenie właśnie tu rozstrzyga się, czy raportowanie stanie się trwałym elementem ładu korporacyjnego, czy kolejnym corocznym kryzysem organizacyjnym. Dobrze ustawiony proces daje firmie nie tylko zgodność z prawem, ale też lepszą kontrolę nad ryzykiem, dostawcami i danymi, które i tak wcześniej czy później ktoś będzie chciał zobaczyć. Jeśli spółka dopiero zaczyna, najlepiej działa prosta kolejność: najpierw status prawny i zakres obowiązku, potem definicje danych, potem proces, a dopiero na końcu narracja.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Materiał został opracowany przy wsparciu nowoczesnych narzędzi analitycznych i językowych (AI). Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z ekspertem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie sam status giełdowy decyduje o obowiązku. Liczą się też wielkość jednostki, konsolidacja, rok obrotowy i krajowe przepisy wdrażające uproszczenia. W artykule opisano, że największe jednostki zainteresowania publicznego raportowały już za rok obrotowy 2024, a część pozostałych dużych podmiotów dostała 2-letnie odroczenie. Jednostki poniżej 1000 pracowników albo 1,9 mld zł przychodów netto ze sprzedaży mogą też w Polsce skorzystać z opcji niestosowania obowiązków za lata 2025 i 2026, jeśli spełniają warunki i zarząd podejmie decyzję.

Raport według ESRS obejmuje nie tylko środowisko, ale też sprawy społeczne, ład korporacyjny i wpływ na łańcuch wartości. Firma powinna pokazać polityki, cele, działania i wskaźniki, a także metodologię, źródła danych, zakres konsolidacji i ewentualne szacunki. W praktyce chodzi o dane o pracownikach, BHP, różnorodności, antykorupcji, nadzorze zarządczym, dostawcach, logistyce i postępie względem celów.

Atestacja to niezależna weryfikacja raportu przez biegłego rewidenta lub firmę audytorską. Na start jest to co do zasady ograniczona pewność, więc audytor nie bada raportu dokładnie tak jak sprawozdania finansowego, ale też nie opiera się na deklaracjach bez dowodów. Dlatego warto przygotować ślad źródłowy, spójne definicje KPI i dane, które da się odtworzyć oraz obronić.

Najpierw trzeba wyznaczyć właściciela procesu po stronie zarządu i jedną osobę koordynującą operacyjnie. Potem warto zrobić mapę danych: finanse, HR, BHP, zakupy, produkcję, logistykę, compliance i obsługę kontraktów. Kolejny krok to ocena podwójnej istotności, ustalenie definicji wskaźników i granic konsolidacji, a dopiero później przygotowanie narracji i zaplanowanie atestacji.

Najczęściej problemem jest traktowanie raportu jak materiału wizerunkowego, brak jednej metodologii w całej grupie, ignorowanie łańcucha dostaw i zbyt późne zbieranie danych. Kłopotem bywa też przerzucenie całej pracy na księgowość oraz zbyt wąska ocena istotności, ograniczona tylko do emisji. Taki model kończy się poprawkami, opóźnieniami i trudnymi pytaniami od audytora.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

csrd esrs atestacja podwójna istotność łańcuch wartości

Udostępnij artykuł

Agnieszka Kucharska

Agnieszka Kucharska

Nazywam się Agnieszka Kucharska i od 6 lat zajmuję się tematyką prawa. Moja przygoda z tą dziedziną zaczęła się z chęci zrozumienia, jak prawo wpływa na codzienne życie ludzi. Fascynuje mnie, jak złożone przepisy mogą być uproszczone i przedstawione w sposób zrozumiały dla każdego, dlatego staram się pisać w sposób przystępny i klarowny. Specjalizuję się w różnych aspektach prawa, a moim celem jest pomoc czytelnikom w zrozumieniu trudnych zagadnień prawnych oraz aktualnych trendów. Zawsze dokładam starań, aby moje artykuły były oparte na rzetelnych źródłach, a także by dostarczały użytecznych i aktualnych informacji. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza może być kluczem do lepszego zrozumienia prawa i jego zastosowania w praktyce.

Napisz komentarz